Chciałyśmy się Wam pochwalić śniadankiem, które było wyjątkowo pyszne. Prawie jak w domu. Dzięki temu śniadaniu nabraliśmy sił na osiem godzin zwiedzania, więc pamiętajcie mali i duzi – śniadanie to najważniejszy posiłek dnia!
Zwiedzanie Wilna zaczęliśmy od ulubionego kościoła Jagody, czyli kościoła pw. św. Piotra i Pawła. Jest to perełka wśród wileńskich świątyń. Położony na Antokolu wśród zieleni, z zewnątrz wygląda jak jeden z wielu innych obiektów sakralnych, lecz kiedy wchodzi się do środka dech zamiera w piersi. Dopiero wtedy zauważa się potęgę i przestrzeń tego miejsca. Ale najważniejsze, to ok. 2000 rzeźb. Każda z kaplic i ołtarzy przedstawiają różne sceny z życia człowieka. Tak więc wchodząc mijaliśmy chrzcielnicę, wychodząc żegnała nas przerażająca kostucha.Następnie