wtorek, 22 maja 2012

Łotwa - Litwa

Im wygodniejsze łóżka, tym trudniej nam rano wstać. Ale mamy nasze dwa skarby – Panią Anię i Panią Małgosię, które co ranek dzielnie pukają do naszych drzwi aż się obudzimy. Dzięki temu dzisiaj zjadłyśmy śniadanie, bo bezczelny budzik nas nie obudził. Yy, parę budzików.
Dzień zaczęliśmy od spaceru pod monstrualny krzyż upamiętniający Bitwę pod Dyneburgiem. Dla nas, Polaków, jest to o tyle ważna bitwa, że dowódcą Grupy Operacyjnej był gen. Rydz – Śmigły. Ponadto sama GO liczyła ok. 30 tys. Polaków. By uczcić to wydarzenie, złożyliśmy pod pomnikiem kwiaty i znicze, odśpiewaliśmy Hymn Narodowy.

Prosto spod pomnika pojechaliśmy pod miejscową szkołę, by spotkać się z tamtejszą młodzieżą. Nie mieliśmy problemu z nawiązaniem kontaktu, ponieważ

poniedziałek, 21 maja 2012

Rosja-Łotwa


Obudzeni później niż zwykle, wyjątkowo zimnym prysznicem, wyruszyliśmy w dalszą trasę.
Krążąc uliczkami Wielkich Łuków dojechaliśmy w końcu do maleńkiego kościoła, który mieścił się w prywatnym domu. Przeznaczony dla 15 osób, pomieścił całą naszą grupę liczącą powyżej 70 osób wraz z gospodarzami. Nasz ukochany Pan Jan spotkał w tym tłumie swoją krajankę, serdeczną 83-letnią panią.
Natchniony tym spotkaniem opowiedział nam historię swojego życia. Była bardzo wzruszająca zarówno dla Pana Jana, jak i dla nas wszystkich. Opowiadał o swoim życiu w Kazachstanie po tym, jak wraz z rodziną został tam wywieziony. Kiedy wrócił do Polski chciał założyć zespół muzyczny, jednak nie dostał na to pozwolenia. Dopiero Dom Kultury Zacisze umożliwił Mu spełnienie tego marzenia.
Kiedy Pan Jan skończył swoją historię, dotarliśmy do granicy rosyjsko – łotewskiej. Spędziliśmy tam dwie godziny. Choć właściwie według naszych zegarków, to tylko jedną. Nasz autokar jest ukrytym wehikułem czasu i kiedy przejeżdżaliśmy przez granicę wszystkie wskazówki zegarków cofnęły się o godzinę. Po prześwietleniu naszych walizek,

Relacje radiowe

Radio KOLOR - łączyć się będzie na żywo z kierowniczką Rajdu Młodzieżowego, Panią Dyr. Bożenną Dydek - w śr i pt ok. godz. 09.30, natomiast Radio DLA CIEBIE w te same dni, ok. godz. 10.20.
A oto kilka z poprzednich relacji:




niedziela, 20 maja 2012

Miednoje, Ostaszków.

Wyjechaliśmy z Tweru. Na skraju miasta pilotka zatrzymuje autokar i pokazuje nam budynek dawnego NKWD, które wiosną 1940 roku wymordowało w swojej siedzibie w Twerze ok. 6300 polskich funkcjonariuszy, Policji Państwowej, Korpusu Ochrony Pogranicza, Straży Więziennej, Żandarmerii Wojskowej i innych więźniów z obozu w Ostaszkowie, następnie pogrzebanych w zbiorowych mogiłach nieopodal miejscowości Miednoje.

Na pomniku przed budynkiem, jak mówi przewodniczka, umieszczono postać jednego z morderców, Kalinina. Straszne!!!
Zmierzamy ku wsi. Jest niedziela i na drodze prawie pusto. Mamy czas i dlatego warto zajrzeć do historycznych notatek, które są w posiadaniu dorosłych uczestników wyprawy. Marcin czyta fragment zeznań emerytowanego sowieckiego generała służb specjalnych (ob. nieżyjącego) złożonych przed prokuratorem:
„ Z tej celi było wyjście na podwórko. Tamtędy wyciągali trupy, ładowali na samochód i jechali. Brezentem wszystko się nakrywało. Gdy podniosłem problem robotników, podszedłem do kopania grobów, wyśmiano mnie. Naiwni dziwacy. Koparka potrzebna! Błochin przywiózł ze sobą dwóch operatorów koparki. Każdy, po każdej operacji, ile tam było rozstrzeliwanych ?..., walili do jednej kupy wszystkich, do jednego dołu. To z miesiąc najwidoczniej trwało. A gdy już zakończyli całą brudną sprawę, to Rosjanie urządzili w swoim wagonie- salonce coś w rodzaju bankietu. Widowisko to było najwidoczniej okropne, skoro Rubanow postradał zmysły, Pawłow, mój zastępca, zastrzelił się, sam Błochin zastrzelił się. Oto, co to wszystko znaczy”.
Wysiadamy w lesie. Nieopodal Polski Cmentarz w Miednoje, który powstał w latach 1999 – 2000 z inicjatywy Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Miednoje.

sobota, 19 maja 2012

Moskwa

Po noclegu w Moskiewskim Domu Pielgrzyma znajdującym się w centrum miasta udaliśmy się wspólnie na śniadanie. Byliśmy z deczka zmęczeni, gdyż dzień wcześniej, a tak naprawdę nocą wybraliśmy się na wycieczkę „Moskwa nocą”. Wraz z Romanem- poznanym pod kościołem polskim, jechaliśmy „fioletową” linią metra (moskiewskie metro ma 12 linii o łącznej długości ok. 300 km) aż do okolic Placu Czerwonego. Wysiedliśmy przy Łubiance –dawne KGB- straszne miejsce. Teraz też przytłaczające gmaszysko… Ulice szerokie-samochody-światła. Widok podświetlonej cerkwi Wasyla Błogosławionego robi niesamowite wrażenie. Widoczny obok dom handlowy GUM też rozświetlony jak w święta. Na placu głównie turyści, słychać różne języki. Wolny czas poświęciliśmy na robienie pamiątkowych zdjęć. 

Zaczęliśmy się spieszyć do metra, czynnego do 1.00 w nocy. Do ośrodka i do późnych godzin nocnych prowadziliśmy

piątek, 18 maja 2012

Pod Kłuszynem

Kiedy słuchać relacji radiowych?


Radio Kolor będzie nadawać o Rajdzie:
  • w ten weekend w godz. 07.00-08.00 oraz 16.00-18.00 (sb i nd)
  • w pn. o godz. 06.10
  • w tygodniu łączyć się będzie na żywo - w pn, śr i pt ok. godz. 09.30



Radio dla Ciebie natomiast planuje połączenia telefoniczne z Panią Dyrektor Bożenną Dydek w pn, śr i pt ok. godz. 10.20.

ZARASZAMY!!!